Pracownicy sektora nuklearnego narażeni na większe ryzyko. Warunki pogarszają się

Pracownicy sektora nuklearnego narażeni na większe ryzyko. Warunki pogarszają się

Posted by krzysiek on sob., 10/10/2009 - 09:48

Pracownicy sektora nuklearnego narażeni na większe ryzyko. Warunki pogarszają się

4 września 2009, 20:04 | PAP

http://biznes.onet.pl/pracownicy-sektora-nuklearnego-narazeni-na-wieksze...

Pogarszające się warunki pracy, zbyt niskie wzrosty płac, presja na szybsze tempo pracy oraz obawy o bezpieczeństwo w miejscu zatrudnienia - wszystko to są powszechnie znane i bardzo typowe skargi i narzekania ze strony niezadowolonych pracowników.

Kiedy jednak tego typu narzekania pojawiają się we Francji w tak newralgicznej branży jak sektor nuklearny, od razu podnoszony jest alarm.

Cyril Bouche oraz inni pracownicy elektrowni atomowej Tricastin położonej na falistych wzgórzach regionu Drom podkreślają, że EDF, państwowe przedsiębiorstwo użyteczności publicznej, które zarządza 58 reaktorami nuklearnymi we Francji, a które w ostatnim okresie rozpoczęło ekspansję na rynek amerykański oraz brytyjski, nie tyle ogranicza koszty, co wdraża nieuzasadnione oszczędności.

Trzydziestodziewięcioletni Bouche, który jest pracownikiem jednej z wielu firm wynajmowanych przez EDF w charakterze podwykonawców, zaznacza, że warunki pracy w elektrowni, w której w 2008 roku doszło do serii incydentów będących prawdziwym szokiem dla opinii publicznej, znacznie pogorszyły się w ciągu ostatnich pięciu do dziesięciu lat. Incydenty z ubiegłego roku osłabiły zaufanie obywateli.

"Dzisiaj Francja sprzedaje reaktory atomowe za granicą. Tyle tylko, że najpierw trzeba by zrobić porządek we własnym domu," mówi Bouche, jedyny spośród dziesięciu pracowników, z którymi agencja Reuters przeprowadziła wywiady, a który zgodził się na ujawnienie swojej tożsamości.

Francuski rząd utrzymuje, że dominacja państwowej własności w sektorze nuklearnym stanowi najlepszą gwarancję zachowania standardów bezpieczeństwa w branży energetyki atomowej. Jednakże EDF, dawny monopolista, 80 procent prac związanych z utrzymywaniem i funkcjonowaniem reaktorów zleca podwykonawcom, wśród których znajdują się takie firmy, jak Vinci, Arena, GDF Suez czy Bouygues.

Firma EDF zaprzecza, jakoby korzystanie z usług podwykonawców oznaczało przesadną oszczędność. Koncern zwraca uwagę na swoje plany, w myśl których w 2009 roku inwestycje mają zostać podwojone w stosunku do poziomów z 2005 roku i w tym roku powinny wynieść 8 miliardów euro. Środki te mają zostać przeznaczone na budowę oraz modernizację elektrowni atomowych, paliwowych oraz hydraulicznych.

"Korzystamy z usług podwykonawców, ponieważ funkcjonowanie elektrowni wiąże się z bardzo skomplikowanymi czynnościami. Kiedy wymieniamy paliwo w reaktorze, jest to bardzo skomplikowana czynność," mówi Philippe Gaestel, dyrektor ds. strategii przemysłowej w EDF.

"Wolimy korzystać z usług podwykonawców niż wykonywać wszystko samemu. To oznacza bowiem, że mamy do dyspozycji specjalistów i ich kompetencje, którymi nie dysponujemy wewnątrz firmy."

Jednakże niezależni eksperci, w tym także Yves Marignac, dyrektor wykonawczy agencji informacyjnej Wise-Paris, zwracają uwagę na fakt, iż marginesy bezpieczeństwa we francuskich elektrowniach atomowych kurczą się, gdyż elektrownie starzeją się, narasta presja ekonomiczna, zaś wielu wyszkolonych i doświadczonych pracowników jest w trakcie przechodzenia na emeryturę.

"Nawet jeśli prawdopodobieństwo wystąpienia poważnego incydentu nuklearnego pozostaje niewielkie, to o w obecnej sytuacji prawdopodobieństwo takie rośnie. Dzieje się tak ze względu na to, w jaki sposób zmienia się sytuacja w tej branży. To sam w sobie poważny powód do niepokoju," powiedział Marignac w rozmowie telefonicznej z agencją Reuters.

Wyniki Francji w zakresie standardów bezpieczeństwa pogorszyły się w 2008 roku.

W ubiegłym roku nastąpił wzrost o prawie jedną trzecią liczby zarejestrowanych przez francuską agencję odpowiedzialną za nadzorowanie bezpieczeństwa nuklearnego incydentów nuklearnych mających, według Międzynarodowej Skali Zdarzeń Jądrowych (International Nuclear Event Scale, INES), status pierwszego stopnia. Skala INES ma zakres od zera do siedmiu.

Jak poinformowała francuska agencja bezpieczeństwa nuklearnego ASN, w 2008 roku liczba incydentów pierwszego stopnia wynosiła 72, podczas gdy w 2007 roku takich incydentów było 56.

NUGAT

Sektor nuklearny to najważniejsza branża przemysłu w regionie Drome, znanego z pysznych przysmaków nugatowych produkowanych w mieście Montelimar.

"Generalnie rzecz biorąc, sektor nuklearny musi generować od 75 do 80 procent całego zatrudnienia w tym regionie," mówi Guy Durand, zastępca burmistrza w mieście Pierrelatte. To jedno z trzech miast, na terenie których znajduje się elektrownia Tricastin.

"Ta elektrownia i ta branża są po prostu olbrzymie. Dzięki niej mamy tutaj około 5000 stałych miejsc pracy," dodaje Durand.

Dla Bouche oraz innych pracowników dobra płaca była głównym czynnikiem przyciągającym do pracy w branży, w której pracownicy wiele godzin spędzają w ciemnych i zamkniętych przestrzeniach, przy nieustannym ryzyku w postaci wystawienia na promieniowanie.

Bouche, były mechanik samochodowy pracujący za płacę minimalną, podkreśla, że kiedy osiemnaście lat temu zdecydował się na pracę w sektorze nuklearnym, podwoił wówczas swoją płacę. Jednakże od tamtego czasu jego pensja nie nadążała za inflacją.

We Francji 80 procent energii elektrycznej wytwarzanej jest przez elektrownie atomowe. Kraj ten bardzo chętnie eksportuje swoje wypracowane w ciągu trzech ostatnich dekad know-how w tej branży. Wiele krajów na świecie decyduje się sięgnąć po energię nuklearną, aby w ten sposób zredukować emisję CO2 oraz zwiększyć swoją niezależność energetyczną.

Francja wybrała energię nuklearną po tym, jak szok naftowy w 1973 roku doprowadził do wzrostu cen ropy do (wówczas) rekordowo wysokiego poziomu. Wybór ten miał jednak przede wszystkim charakter polityczny - koszt energii pozyskiwanej ze źródeł nuklearnych oraz energii pozyskiwanej z paliw kopalnych nie jest łatwo porównywalny.

Dzięki państwowym interwencjom na rynku w zakresie cen, francuscy konsumenci płacą jedną z najniższych w Europie stawek za energię elektryczną. Francuska opinia publiczna podtrzymała swoje poparcie dla ekspansji branży nuklearnej nawet po awarii reaktora jądrowego w elektrowni w Czarnobylu na Ukrainie w 1986 roku. Wówczas to wiele państw podjęło decyzję o rezygnacji z technologii nuklearnych.

Teraz jednakże, kiedy uwaga mediów w coraz większym stopniu skupia się na energii atomowej, zaś sama Francja chce przedłużyć okres funkcjonowania już istniejących reaktorów oraz zbudować nowe, poparcie opinii publicznej dla energii nuklearnej słabnie.

Jak wynika z badań i sondaży przeprowadzonych na początku bieżącego roku przez firmę Accenture w dwudziestu krajach, opór opinii publicznej w stosunku do energii nuklearnej w ciągu trzech ostatnich lata stał się w wielu krajach słabszy. Tymczasem francuscy konsumenci stali się bardziej sceptyczni wobec energii nuklearnej.

WYBÓR PODWYKONAWCY

Pracownicy elektrowni Tricastin zaznaczają, że obawiają się o bezpieczeństwo w miejscu pracy w związku z rosnącą liczbą drobnych incydentów. Pracownicy zwracają również uwagę na brak należytego nadzoru.

"W przeszłości było tak, że pracowaliśmy ręka w rękę z EDF przy operacjach konserwacji w elektrowni. Jednakże krok po kroku EDF wycofuje się z tego systemu i w coraz większym stopniu firma pozwala podwykonawcom przejmować kolejne zadania," mówi jeden z kolegów Bouche z pracy, prosząc jednak o zachowanie anonimowości w obawie przed możliwością utraty pracy.

"W efekcie tego EDF traci swoją wiedzę," dodaje ten sam pracownik zaznaczając zarazem, że agenci EDF pełnią obecnie jedynie monitorujące funkcje.

Annie Thebaud-Mony, szefowa działu badań we francuskim instytucie zdrowia Inserm, zwraca uwagę na fakt, iż przez prywatyzację oraz silniejszą konkurencję praca w elektrowniach atomowych staje się coraz mniej bezpieczna.

W 2005 roku firma EDF została częściowo sprywatyzowana, kiedy jej udziały trafiły na giełdę. W 2008 roku zyski firmy spadły o ponad 6 procent do poziomu 14,24 miliarda euro. W lutym koncern zobowiązał się do skoncentrowania się na wzroście organicznym po tym, jak zakupy i przejęcia w Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych doprowadziły do wzrostu zadłużenia firmy do prawie 25 miliardów euro.

Firma zaprzecza jednak, jakoby stopniowo wycofywała się z remontów i konserwacji elektrowni. Jak podkreślają władze koncernu, od samego początku decydowano się na korzystanie z usług podwykonawców.

"To była optymalna opcja, jeśli chodzi o zapewnienie wysokiej jakości pracy ze specjalistami, którzy operują w trybie ciągłym na terenie naszych elektrowni," mówi Gaestel z EDF, zaznaczając zarazem, że firma wydaje rocznie na remonty i konserwację około 1,5 miliarda euro. Kwota ta pozostaje od jakiegoś czasu na stabilnym poziomie.

Bouche i jego koledzy z pracy podkreślają, że okresy remontowe zostały poważnie skrócone. Każdy zaplanowany przestój w elektrowni kosztuje EDF około 1 miliona euro dziennie, potwierdza kierownictwo państwowego koncernu.

"Wcześnie było tak, że standardowa czynności związane z uzupełnieniem paliwa trwały dwa miesiące. Teraz jednak czas przeznaczony na te prace został skrócony do okresu trzech do czterech tygodni," mówi menadżer ds. logistyki, kierujący trzydziestoosobowym zespołem i szczycący się dwudziestodwuletnim doświadczeniem pracy w branży energetyki atomowej.

EDF, która to firma sprzedaje energię elektryczną sąsiadom Francji, znajduje się obecnie pod presją na zwiększenie dostępności starzejących się już reaktorów.

Philippe Gaestel z EDF podkreśla, iż z punktu widzenia operatora bardzo ważne jest, by trzymać się programu konserwacyjno-remontowego przygotowanego z wyprzedzeniem.

"Jednakże problemy zaczynają pojawiać się wówczas, kiedy przygotowane wcześniej plany zaczynają dryfować ze względu na problemy techniczne, tak jak stało się to w elektrowni atomowej Tricastin w 2008 roku," mówi Gaestel.

ASN, francuska agencja odpowiedzialna za nadzorowanie sektora nuklearnego, poinformowała w swoim raporcie w 2008 roku, iż operacje konserwacyjno-remontowe nie zawsze dawały satysfakcjonujące rezultaty ze względu na brak właściwej dokumentacji, niedobory wyposażenia ochronnego oraz zbyt napięte grafiki.

Agencja zaznaczyła również, że niezbędne będzie poprawienie poziomu wyszkolenia pracowników firm podwykonawczych.

Z punktu widzenia samych pracowników napięte terminarze prac remontowych dodatkowo zwiększają ryzyko wystąpienia wypadku.

"Teraz pracujemy jeden nad drugim w środku reaktora nuklearnego. Reaktor jest bardzo wąski, miejsca jest bardzo mało, toteż praca jest wyjątkowo trudna," mówi pięćdziesięciotrzyletni pracownik. "Można łatwo zostać uderzonym w głowę młotkiem. Istnieje też ryzyko napromieniowania. Wcześniej tego typu zagrożenia nie istniały, ponieważ pracowaliśmy na zmianę," dodaje ten sam pracownik.

Pracownicy EDF mają umowy zawierane w ramach sektora publicznego, co oznacza dożywotnie zatrudnienie. Jednakże podwykonawcy zawierają umowy w sektorze prywatnym, co oznacza, że pracownicy tych firm są zawsze narażeni na redukcję etatów. Co trzy lata każdy podwykonawca staje w obliczu zagrożenia w postaci utraty kontraktu z EDF.

EDF zaznacza jednak, że nie każda firma, nie każdy podwykonawca może pracować w sektorze nuklearnym.

"Żeby móc pracować w branży energetyki atomowej, firma musi wykazać się należytymi kwalifikacjami," wyjaśnia Gaestel. "Zanim potencjalny podwykonawca będzie mógł ubiegać się o nasze zlecenia, będzie musiał najpierw przejść przez sześciomiesięczny audyt," dodaje Gaestel. Co więcej, EDF planuje wydłużyć obecne kontrakty z podwykonawcami do sześciu lat.

Autor: Muriel Boselli

Redakcja: Andrew Dobbie i Sara Ledwith

Źródło: Reuters
_

 
statystyka